Mężczyźni w wieku 63 i 82 lat mogą mówić o dużym szczęściu, po tym jak jeden z nich stracił panowanie nad samochodem, a jego Jaguar zleciał z wiaduktu wprost na drogę szybkiego ruchu. Prędkość pojazdu była tak duża, że barierki chroniące właśnie przed takim zdarzeniem, nie zadziałały.
Samochód po tym jak zleciał z wiaduktu na szczęście nie spadł wprost na drogę, którą podróżowali inni kierowcy, a w miejsce oddzielające oba pasy ruchu. Kierowcy zdołali wyjść z samochodu o własnych siłach, a ich obrażenia były niewielkie.
Policja będzie teraz ustalać co było powodem tego groźnego wypadku. Wiadomo, że samochód poruszał się ze znaczną prędkością, ale ustalone musi zostać czy do zdarzenia doszło w wyniku błędu kierowcy, czy wpływ na to miała inna sytuacja na drodze.
Kierowca pick-upa z dużą prędkością wjechał na lotnisko i przebił ścianę terminala