Rodzina z trójką dzieci utknęła na drodze ekspresowej S3 po tym, jak zepsuło im się auto i zaparkowali na nieczynnym parkingu. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że na pomoc czekali aż trzy dni!
Pochodząca z Czech rodzina wracała z wakacji, które spędzała nad polskim morzem. Choć myśleli, że problem szybko rozwiążą, to jednak sytuacja przerodziła się dla nich w dramat. Telefony przestały im działać, a w okolicy nie było żadnej stacji benzynowej, sklepu, itp. Wywiesili kartkę ”SOS” na samochodzie i czekali na pomoc.
Włoska mafia zatrzymana w Kanadzie. Przejęto m.in. 23 luksusowe auta
Sytuacja rozegrała się w pobliżu Goleniowa w województwie zachodniopomorskim. Dziwne w tym wszystkim jest to, że rodzice nie zdecydowali się zatrzymać jeżdżących samochodów, prosząc o pomoc. Powodem mógł być fakt, że nie mieli już wystarczających środków finansowych.
Samochód z napisem ”SOS” zauważył w końcu jeden z kierowców. Zatrzymał się i wezwał pomoc. Rodzina została w końcu przewieziona do hotelu, a samochód lawetą do mechanika. W pomoc zaangażowała się gmina, a koszt naprawy pojazdu pokrył lokalny biznesmen.
BMW M3 i VW Golf prawie trafiły do „Szybkich i wściekłych”. Nieznane kulisy odsłania członek ekipy