Dwukrotny rajdowy mistrz świata, Carlos Sainz, chce pomóc zespołowi Citroena w rozwiązaniu problemów z zawieszeniem, które trapią nowy samochód Krisa Meeke’a i spółki.
Francuska ekipa należała przed rozpoczęciem sezonu do grona ścisłych faworytów w walce o tegoroczne tytuły po tym jak Volkswagen wycofał się ze sportu, a Citroen przeznaczył większość sezonu 2016 na prace rozwojowe nad nowym autem.
Jednakże, po sześciu pierwszych rajdach sezonu 2017 Citroen, za sprawą Krisa Meeke’a w Argentynie – ma na swoim koncie zaledwie jedno zwycięstwo. Francuska stajnia zajmuje czwarte, ostatnie miejsce w klasyfikacji producentów.
Częścią zespołu marzeń Citroena z roku 2003, obok Sebastiena Loeba i Colina McRae, był oczywiście Carlos Sainz. Hiszpan pojawił się na tegorocznym Rajdzie Portugalii i rozmawiał z Meekiem na temat ustawień nowego samochodu.
– Cały czas pracuję wewnątrz Grupy [PSA], więc kwestia mojego testu jest do rozważenia po stronie zespołu. Muszą się zastanowić, czy będę w stanie pomóc, czy nie – przyznał Sainz. – Świetnie byłoby przejechać się nowym samochodem WRC, a wsparcie jak największej liczby kierowców jest zawsze mile widziane.
– Nie zapominajcie, że jeździłem również [Volkswagenem] Polo, nad którym także pracowałem i rozwijałem razem z zespołem. Dla mnie zawsze próby polepszenia samochodu były ciekawym wyzwaniem.
Szef zespołu Citroena, Yves Matton przyznał, że nie planują korzystać z usług innych kierowców, jednak docenił to, że doświadczenie Sainza mogłoby być cenne: – Carlos pracuje w zespole PSA, więc łatwiej byłoby współpracować z nim, aniżeli innym kierowcą, to z całą pewnością.
– Nie mamy jednak na tę chwilę niczego takiego w planach – uciął Matton. – Zanim przyszedł do Peugeota pracował nad Polo i ma ogromną wiedzę i doświadczenie dotyczącego tego, jak rozwijać samochód rajdowy.





















