Nico Rosberg po perfekcyjnym starcie do dzisiejszego Grand Prix Bahrajnu dowozi do mety pierwszą pozycję wywalczoną już na pierwszym zakręcie i powiększa swoje prowadzenie w klasyfikacji generalnej.

– Świetny weekend, kluczem był start, potem starałem się kontrolować swoje tempo – skomentował Rosberg podczas ceremonii podium.
Pierwszym i największym pechowcem nocnego wyścigu okazał się Sebastian Vettel. W jego Ferrari doszło do awarii silnika już podczas okrążenia formującego, pozbawiając Niemca szans na nawiązanie walki z duetem Mercedesa.
Nieciekawie zaczął się także wyścig dla Lewisa Hamiltona, który najpierw stracił pozycję lidera na rzecz Rosberga, a następnie w pierwszym zakręcie doszło do kontaktu z Valtterim Bottasem, w skutek czego Brytyjczyk spadł na odległą 7. pozycję.
Obecny mistrz świata szybko wziął się za odrabianie strat i w końcowym rozrachunku dojechał do mety na najniższym stopniu podium, niecałe 10 sekund za Kimim Raikkonenem z Ferrari. – Nie było źle, po dwóch okrążeniach udało mi się odrobić stratę ze startu, jednak zabrakło nam prędkości aby powalczyć o zwycięstwo – przyznał Fin.
Na ogromne pochwały zasłużył dziś Romain Grosjean z debiutującego w tym roku zespołu Haas. Francuz po świetnej jeździe i bardzo dobrym tempie dojechał do mety na 5. miejscu, ulegając tylko Danielowi Ricciardo.
Duet Williamsa który po pierwszym okrążeniu zajmował 2. i 3. pozycję musiał ostatecznie zadowolić się 8 (Massa) i 9 (Bottas) lokatą.
Czołową dziesiątkę uzupełnił zastępujący pauzującego Fernando Alonso 24-letni Stoffel Vandoorne z Belgii.




















