Miejska policja w Londynie potwierdziła dziś rano, że doszło do zatrzymania szefa zespołu Formuły 1. Zostaną mu postawione zarzuty popełnienia przestępstw finansowych i unikania spłacania kredytów należących do niego i nieistniejących już linii lotniczych Kingfisher.
61-letni Vijay Mallya został aresztowany w imieniu hinduskich władz, które 8 lutego br. zwróciły się do rządu Wielkiej Brytanii z prośbą o ekstradycję Vijaya Mallyi.
Do kwietnia 2016 szef zespołu Force India posługiwał się hinduskim paszportem dyplomatycznym – ten jednak został mu odebrany w chwili postawienia zarzutów. Mallya niemal od razu przeniósł się do Wielkiej Brytanii, nie opuszczając jej przez miniony rok.
Szef Force India nie jeździł zatem na wyścigi swojego zespołu, a jedynym Grand Prix w jakim uczestniczył osobiście było to, rozgrywane na słynnym torze Silverstone.
– Oficerowie z departamentu ekstradycji miejskiej policji w Londynie potwierdzili, że we wtorek rano doszło do zatrzymania człowieka, któremu grozi ekstradycja – czytamy w oświadczeniu.
Sam Mallya wydaje się jednak niezbyt poruszony całym zamieszaniem. Biznesmen zamieścił na portalu Twitter wpis, w którym mówi o „typowym indyjskim nagłaśnianiu przed media”
Usual Indian media hype. Extradition hearing in Court started today as expected.
— Vijay Mallya (@TheVijayMallya) April 18, 2017






















