Zawodnik zespołu DMACK, Ott Tanak przez zdecydowanie większą część czasu utrzymywał się na prowadzeniu PZM 73. Rajdu Polski i zmierzał po swoje pierwsze zwycięstwo w karierze.

Niestety, na przedostatnim odcinku specjalnym doszło do przebicia opony w jego Fieście WRC, co kosztowało go pozycję lidera na rzecz Andreasa Mikkelsena. Dla zawodnika Volkswagena było to drugie zwycięstwo po ubiegłorocznym sukcesie w Hiszpanii.
Jednym z pierwszych zawodników, którzy pocieszali Tanaka był zespołowy kolega Mikkelsena, Sebastien Ogier: – Wszystkim nam było w tym momencie przykro i dokładnie to mu powiedziałem. Zasłużył na to zwycięstwo. Przyzwyczaił nas już do szaleńczej jazdy w Polsce – jechał bardzo, bardzo szybko, zdarzył się po prostu pech. To jest niestety wpisane w sporty motorowe.
Wszystko wskazuje na to, że Estończyk zostawił już za sobą niepowodzenie w Mikołajkach i obecnie skupia się tylko na nadchodzącym Rajdzie Finlandii, w którym ma nadzieję na potwierdzenie swojej świetnej formy.
- Dlaczego miałbym nie wygrać? Finlandia jest trochę bardziej nieprzewidywalna, ale moja Fiesta i opony były w Polsce wręcz perfekcyjne. Nie popełniłem ani jednego błędu – mówi Tanak. – Tego potrzebuję, jeśli chcę myśleć o zwycięstwie w Finlandii.




















