Odchodzący ze swojego stanowiska dyrektor Volkswagen Motorsport Jost Capito przyznał, że radykalny plan dotyczący zmian w ostatniej pętli rajdów mistrzostw świata jest jedyną nadzieją na dogonienie popularności, jaką cieszy się Formuła 1.

Capito był ojcem pomysłu według którego różnice dzielące zawodników powinny być przed rozpoczęciem ostatniego dnia dzielone przez 10. Ta idea niemalże weszła w życie, jednak ostatecznie została zablokowana przez Światową Radę Sportów Motorowych, a także prezydenta FIA – Jeana Todta.
Gdyby jednak doszło do wprowadzenia pomysłu Capito, przed rozpoczęciem ostatniego dnia Rajdu Meksyku minutowa przewaga Latvali stopniałaby do skromnych sześciu sekund. – Cały czas jestem przekonany, że różnice między zawodnikami ostatniego dnia powinny być dzielone przez 10, to najlepsza decyzja – mówi dla brytyjskiego Autosportu.
– Uważam, że dzięki takiemu zabiegowi WRC mogłoby osiągnąć poziom zainteresowania równy Formule 1. Jeśli wdrożylibyśmy ten plan, ludzie interesowaliby się ekscytującą godziną rajdu w niedzielę, po czym pokochaliby sport i zaczęli interesować również w piątek i sobotę. Staliby się fanami z krwi i kości, co pomogłoby ruszyć wszystko do przodu. Pojawiliby się sponsorzy, producenci, wszyscy.
– Nie ma nic złego w tym pomyśle – to nic w stylu odwróconej stawki czy coś. To nie rewolucja. Jeśli Seb [Ogier] prowadziłby w piątek i sobotę, wciąż miałby szanse wygrać w niedzielę, ponieważ różnica nigdy nie jest tak duża. Byłoby to dużo bardziej w duchu sportu – to co oni zrobili z kolejnością startów jest mniej sportowe od tego pomysłu.
Menedżer WRC Jarmo Mahonen początkowo był przekonany do tej idei, teraz jednak wykazuje nieco więcej sceptycyzmu. – Dla mnie odbiega to za bardzo od sportu – przyznał. – Musimy utrzymać fundamenty rajdów, to jest moje osobiste zdanie. Jeśli jeździsz po lasach i dajesz z siebie wszystko przez trzy dni, a następnie wszystko ma się rozegrać na jednym ostatnim odcinku specjalnym… Nie jestem pewien.
– Rozumiem założenie tego pomysłu, ale czy nie odchodzimy wtedy od DNA rajdów? Będziemy mieć w WRC pięciu producentów i byłbym bardzo ostrożny w podejmowaniu decyzji, które bardzo odbiegają od tego DNA.




















