Przed Rajdem Argentyny

Przed Rajdem Argentyny

Podaj dalej

38-dniowy odpoczynek kierowców i załóg rajdowych mistrzostw Świata powoli dobiega końca. W najbliższy weekend na argentyńskich oesach po raz czwarty w tym sezonie do walki staną kierowcy Volkswagena, Citroena, M-Sportu i Hyundaia. Czy Sebastien Ogier i Julien Ingrassia po raz czwarty w tym sezonie znokautują swoich rywali?

 

fot. Red Bull
fot. Red Bull

W ubiegłym roku w Rajdzie Argentyny wygrał kierowca Volkswagena Jari-Matti Latvala i z pewnością będzie chciał i tym razem zagrozić liderowi klasyfikacji generalnej Ogierowi. Po raz pierwszy w barwach Citroena wystartuje również Khalid Al Quassimi.

Rajd Argentyny sięga swoją historią aż do 1980 roku, kiedy po raz pierwszy odbył się na północy kraju w prowincji Tucuman. Obecny Rajd Argentyny swoim kształtem nie przypomina już swojego odpowiednika sprzed ponad 30 lat, jednak na kierowców wciąż czeka wiele niespodzianek.

Zawodnicy przed tą rundą podnoszą wysokość zawieszenia aby poradzić sobie z koleinami podczas drugich przejazdów odcinków specjalnych, a do ich dyspozycji zostaną oddane twarde i miękkie mieszanki. Ponadto, koniec kwietnia to w Argentynie początek jesieni, więc warunki atmosferyczne prawdopodobnie do samego końca pozostaną jedną wielką niewiadomą. Pewne jest jednak to, że nawet pomimo braku Roberta Kubicy na starcie, czeka nas wiele emocji i adrenaliny.

Zapraszamy do zapoznania się z wypowiedziami kierowców przed czwartą rundą Mistrzostw Świata.

Rally Mexico 2015
fot. Volkswagen

Sebastien Ogier: Nigdy dotąd nie wygrałem Rajdu Argentyny, więc oczywiście chciałbym tam po raz pierwszy stanąć na najwyższym stopniu podium. Atmosfera jest świetna, mieszkańcy Ameryki Południowej kochają rajdy. Ten jest chyba jedyny, w którym na odcinkach specjalnych można poczuć w kabinie zapach grilla, którego urządzają sobie widzowie. Słyszałem, że po moim zwycięstwie w Meksyku Francja zrównała się z Finlandią w klasyfikacji krajów. Jasne, że chciałbym, aby objęła prowadzenie! Jednak na poprzednich rajdach było widać, że konkurencja ze strony Hyundaia i Citroëna jest coraz bliżej i walczy o wygraną. W porównaniu z Meksykiem, nawierzchnia w Argentynie nie jest tak zabójcza dla opon, a temperatury są znacznie niższe. Wszyscy wybierają zazwyczaj miękkie gumy. Taktyczne gry, jakie stosowaliśmy w Meksyku zakładając w aucie na krzyż twarde i miękkie opony, w Argentynie raczej nie będą potrzebne.

Jari-Matti Latvala: Bardzo się cieszę na start w Argentynie. To także szutrowy rajd, ale mocno różni się od tego w Meksyku. Nawierzchnia jest o wiele bardziej piaszczysta, nie tak twarda, i przyczepność też jest znacznie lepsza. Mój ulubiony oes to „El Condor”, który tak jak w 2014 r. jest Powerstagem. W zeszłym roku wygraliśmy go z Miikką. Zobaczymy, czy znowu nam się to uda, bo Sebastian Ogier jest teraz w bardzo dobrej formie. Po Rajdzie Meksyku miałem trochę czasu żeby wypocząć. Przez dwa tygodnie byłem w USA, zrobiłem sobie z moją dziewczyną przejażdżkę po Kalifornii i Newadzie. Poza tym miałem okazję do świętowania – okrągłe urodziny, więc zorganizowaliśmy małą imprezę. Małą, bo musiałem zaliczyć testy kondycyjne w Laponii, żeby jak najlepiej przygotować się do Rajdu Argentyny

Andreas Mikkelsen: – Rajd Argentyny należy do moich ulubionych. Zawsze miałem tam dobre wyniki i przyzwoite tempo. Spodziewam się, że w tym roku staniemy na podium – tak jak w ostatnich rajdach. To jest absolutnie mój cel. W 2014 roku z powodu kłopotów z alternatorem straciliśmy sporo czasu, a mimo to udało nam się wywalczyć czwarte miejsce. W tym roku jest wiele nowych odcinków, ale jeśli przyjrzeć się poprzednim Rajdom Argentyny, widać, że najczęściej stosowano miękkie opony. Myślę, że mimo nowych oesów to nadal jest najlepsza opcja, ale stwierdzimy to dopiero na miejscu. Oczywiście, jak zawsze musimy się liczyć z mgłą, dlatego już podczas zapoznania z trasą przygotowujemy opis trasy tak, aby uwzględniał jazdę we mgle. Długa przerwa była OK, ale cieszą się, że znowu siadam za kierownicę.

citroen
fot. Citroen

Mads Ostberg: Po naszym świetnym wyniku, jaki osiągnęliśmy w Meksyku, mieliśmy długą przerwę od rajdów. Ten odpoczynek trwał prawie tyle, ile przerwa świąteczna w okolicach Świąt Bożego Narodzenia! Nie mogę się więc doczekać powrotu za kierownicę DS3 WRC. Po Rajdzie Meksyku przeprowadziliśmy ważne testy, podczas których mogłem pracować nad nowymi udoskonaleniami najnowszej specyfikacji DS3. W Argentynie chcę przyjąć taką samą strategię jak w Meksyku. Będę musiał znaleźć równą, zbalansowaną i szybką formę od samego początku, a następnie próbować ją utrzymać. Celem jest zdobycie kolejnych dużych punktów.

Kris Meeke: Chciałem skorzystać z tej przerwy aby powrócić do formy.Ważne będzie rozpoczęcie tego rajdu ze świeżym spojrzeniem. Dwie trzecie trasy uległy zmianie względem zeszłego roku, więc doświadczenie nie będzie kluczowe. W ubiegłym roku byłem szybki już od samego początku tego rajdu. Bardzo podobała mi się ta impreza. W tym sezonie moje nastawienie będzie podobne. Wiem, co muszę zrobić. Muszę skoncentrować się tylko na jeździe i nie popełniać żadnych błędów  i znaleźć odpowiednie tempo.

msport
fot. M-Sport

Elfyn Evans: Nie mogę się doczekać powrotu do mistrzostw. To była długa przerwa, jednak udało mi się spędzić trochę czasu w domu. Zarówno ja jak i Ott byliśmy dość zajęci testowaniem nowego auta. Wszystko wygląda bardzo obiecująco, jednak teraz skupiam się w 100% na powrocie do rywalizacji. Będzie to zupełnie inny rajd w porównaniu do ubiegłorocznego, gdzie skupialiśmy się głównie na dojechaniu do mety. Naszym celem nadal pozostaje solidny rezultat, jednak dodatkowo mam nadzieję, że pokażemy się z dużo lepszej strony niż 12 miesięcy temu. W tej edycji rajdu będzie bardzo dużo nowych odcinków, jednak będą one nowe dla wszystkich. Największym wyzwaniem będzie sama natura tych oesów. Każdy dzień jest inny, jednak zawsze jest bardzo mało miejsca na błąd. Na poboczu drogi zawsze jest coś, w co lepiej nie uderzać i i najważniejsze będzie, aby ograniczyć błędy do minimum.

Ott Tanak: Ta przerwa była dla mnie za długa i odczuwam już duży głód jazdy. Po Meksyku testowaliśmy nowy samochód, jednak rywalizacja jest tym, na co czekam. Najważniejsze będzie skupienie się na pozytywnym nastawieniu. Oczywiście, cały czas mamy dobry feeling, jednak zawsze pojawia się pokusa aby cisnąć na limicie, co w Argentynie może skończyć się dla ciebie źle. To nie jest rajd Szwecji, ani Finlandii, gdzie można ślizgać się od jednej strony drogi do drugiej. Zawsze jest coś, w co możesz uderzyć, a samochody jadące z przodu często ściągają duże kamienie na trasę rajdu. Trzeba mieć oczy szeroko otwarte; trzeba pamiętać o tym marginesie i wiedzieć, kiedy warto jest podjąć ryzyko. To duże wyzwanie, jednak nie mogę się go doczekać. Mam nadzieję na dobry weekend i kolejną zdobycz punktową przed powrotem do Europy.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News