Jarek i Marcin Szejowie mają za sobą dość udany sezon. Po przesiadce do Subaru Imprezy STI szybko oswoili się z nowym samochodem, który doprowadził ich do trzeciego miejsca w mistrzostwach Czech w zaledwie pierwszym roku startów.
WRC: Na początek może najważniejsze pytanie. Jakie masz plany na najbliższy sezon?
Jarosław Szeja: – Plan na ten rok zakłada starty w pełnym cyklu mistrzostw Czech – łącznie z Rajdem Barum. Poza tym nie zabraknie również gościnnego występu na polskich trasach. Z racji braku Rajdu Wisły w RSMP postawimy jednak na Rajd Rzeszowski, który w tym roku będzie rundą mistrzostw Europy. Oczywiście oprócz tego pojawimy się na trasie Rajdu Barbórka, aby już tradycyjnie zakończyć sezon na Karowej.
Po dobrym sezonie 2015 teraz celem będzie mistrzostwo w grupie N?
– Zdecydowanie. Wiemy jednak, że nie będzie łatwo, biorąc pod uwagę, że w klasie mamy ponad 20 samochodów. Czescy zawodnicy są bardzo szybcy na swoich odcinkach, a najlepszym odwzorowaniem są wyniki Rajdu Barum, jako rundy mistrzostw Europy. Konkurencja nie śpi i również ostro pracuje podczas przygotowań do nadchodzącego roku. Dla nas będzie to już kolejny sezon na czeskich oesach, więc jazda ogólnie powinna być łatwiejsza, gdyż mamy już jakieś doświadczenie na tych trasach. Czy jednak wystarczy to do zdobycia tytułu, dowiemy się pod koniec roku.
Dalsza część wywiadu ukaże się w dostępnym od piątku w kioskach 175 numerze Magazynu Rajdowego WRC.
