WRC Motorsport&Beyond

Slovakia Ring: popis Parysa

dacia duster samochod

Mistrz Polski Kia Lotos Race 2014 po dobrym początku na Oschersleben bardziej podkręcił tempo i na torze Slovakia Ring był jeszcze bliżej czołówki. Zaledwie 16-letni Piotr Parys podczas drugiego wyścigu Volkswagen Golf Cup na Słowacji uplasował się tuż za podium będąc jednocześnie najszybszym spośród polskich kierowców.

fot. VW Golf Cup

Rywalizacja na stosunkowo nowym obiekcie rozpoczęła się w piątkowe popołudnie, kiedy to odbyły się obie sesje treningowe, w których najważniejsze było odpowiednie przygotowanie samochodu na resztę weekendu. Piotrek już na tym etapie zasugerował jednak swoje możliwości wykręcając czwarty czas podczas pierwszego wyjazdu na tor.

Sobota stała pod znakiem kwalifikacji i pierwszego wyścigu, jednak Piotrek nie zamierzał tracić tempa, przez co podczas walki z czasem wykręcił bardzo dobry, siódmy wynik, a równa jazda sprawiła, że do drugiego wyścigu udało mu się wywalczyć szóste miejsce. Gdy zgasły światła na polach startowych, zawodnik z Lublina pokazał, że rywalizacja koło w koło to jego żywioł i w bezpośrednim starciu z rywalami wyszedł na piątej pozycji. W niedzielę było jeszcze lepiej, gdyż Piotrek przetrwał zamieszanie na starcie by na ostatnich okrążeniach walczyć z Dylanem Pereirą o najniższy stopień podium. Ostatecznie zawodnicy zachowali swoje pozycje i tegoroczny debiutant finiszował jako czwarty, jednak najlepszą pozycję wśród polskich zawodników można uznać za wisienkę na torcie tego szczególnie udanego weekendu.

Kolejna runda Volkswagen Golf Cup zostanie rozegrana już za dwa tygodnie, kiedy w pierwszy weekend lipca kierowcy zmierzą się na niemieckim Lausitzringu.

Piotr Parys To był bardzo udany weekend na Slovakia Ringu. W niedzielnym wyścigu udało mi się dojechać do mety na bardzo wysokim 4. miejscu. Od czasu pierwszej rundy na torze Oschersleben, która była moim debiutem w Volkswagen Golf Cup, cały czas robię postępy i za każdym razem dojeżdżam do mety na lepszej pozycji. Była szansa na podium, jednak niestety tym razem się nie udało. W Słowacji rozpocząłem również współpracę z Mateuszem Lisowskim, który po każdej sesji udzielał mi bezcennych wskazówek. Razem z Kevinem Mirochą przekazują mi bardzo dużo wiedzy, która w połączeniu z coraz większym doświadczeniem powinna zaowocować jeszcze lepszymi wynikami. Jestem bardzo zadowolony z drugiej rundy Volkswagen Golf Cup i już nie mogę doczekać się następnej odsłony na Lausitzringu.