Robert Kubica powraca wraz ze swoim rajdowym zespołem na trasy mistrzostw świata. Polak weźmie udział w nadchodzącym Rajdzie Portugalii, zasiadając w nowym Fordzie Fiesta WRC w tegorocznej specyfikacji. Pomimo ogromu pracy związanego z prowadzeniem własnego zespołu Robert znalazł czas na napisanie dość obszernej zapowiedzi nadchodzącej rundy dla włoskiego portalu http://omnicorse.it. Zapraszamy do lektury.
To zawsze wspaniałe uczucie, kiedy wiesz, że zbliża się rajdowy weekend. Po długiej wymuszonej przerwie powracam do rywalizacji. Rajd Portugalii będzie dla mnie bardzo ważną imprezą. Po opuszczeniu rundy w Argentynie, mój program na sezon 2015 uległ sporym zmianom. Po pierwsze, tym razem poprowadzę Forda Fiestę w najnowszej specyfikacji i będzie to jeden z niewielu prywatnych samochodów, który otrzymał taką modyfikację. Nowości pojawiają się jednak głównie w obszarze naszego zespołu. Pracujemy nad tym, aby stać się jeszcze bardziej niezależnymi, nie jest to łatwa droga, jednak w przyszłości chcę reprezentować swój sposób patrzenia na sporty motorowe.
Celem jest pozostanie autonomicznym zespołem. Musimy rozsądnie zaplanować kiedy i jak zmieniać konkretne fazy, jednak jestem optymistą jeżeli chodzi o sukces w tej dziedzinie.
Ostatnie wydarzenia upewniły mnie w przekonaniu, że w tym sporcie najważniejsza jest współpraca z profesjonalistami, których łączy pasja i zamiłowanie. Zazwyczaj tą osobą jest jedynie pilot. Jednakże, za zwycięstwem, szczególnie w rajdach, kryje się ciężka praca całej grupy, która nie jest wystarczająco doceniana. Organizując zespół próbowałem zatrudniać ludzi z pasją, którym spodoba się wyzwanie prowadzenia małego prywatnego zespołu w bardzo konkurencyjnym świecie WRC.
Wierzę, że przy odpowiedniej atmosferze pracy cały zespół może wspólnie bardzo szybko pokonać wiele przeszkód i liczyć na wsparcie swoich kolegów, co jest bardzo ważnym punktem we współpracy. Jeśli nie ma dobrego zgrania i pasji, wiele problemów jest nie do pokonania.
Nadchodzący weekend to nie tylko nowy samochód dla zespołu, ale także dodatkowe zadanie w postaci nauki trasy Rajdu Portugalii, który nie będzie przebiegał już po klasycznych drogach regionu Algarve. Organizatorzy przesunęli wszystko na północ, w okolice Porto. Trasa będzie więc dla mnie nowością. Niestety, przez wydarzenia związane z reorganizacją zespołu, nie byliśmy w stanie przeprowadzić żadnych testów i wrócę za kierownicę samochodu po 2,5 miesiącach absencji. Znam to uczucie bardzo dobrze, ponieważ w przeszłości wiele razy musiałem podejmować takie wyzwanie. W ostatni weekend zakończyliśmy prace nad samochodem, więc pierwsze testy odbędą się w najlepszym środowisku: rajdowym.
Cieszę się z powrotu do samochodu, pomimo iż w kwestii tempa na pewno nie będziemy prezentować maksymalnej formy. Będziemy mieli trochę inne cele na ten weekend, jednak cały zespół z pewnością będzie cieszył się z innych aspektów. Ponadto, dobrze jest wrócić do stawki pomimo wielu przeciwności.
Źródło: omnicorse.it