Piotr Parys kontynuuję fantastyczną jazdę w Porsche Platinum GT3 Cup Challenge Central Europe sięgając po piąte zwycięstwo z rzędu! Tym razem kierowcy ścigali się na legendarnym torze Spa-Francorchamps, jednak zawodnik z Lublina świetnie opanował nowy obiekt i znów stał na najwyższym stopniu podium.
Runda w Belgii jest wyjątkowa, gdyż Porsche Platinum GT3 CCCE połączyło siły z siostrzanym pucharem organizowanym w krajach Beneluksu, przez co na starcie stanęło aż 38 zawodników! Mimo tego Piotrek bardzo dobrze radził sobie już od początku weekendu wykręcając trzeci czas w trakcie pierwszego treningu. Kwalifikacje niestety miały słodko-gorzki smak, gdyż Parysowi w trakcie Q1 udało się pokonać całą stawkę znacznie bardziej doświadczonych od siebie kierowców i sięgnąć po pierwsze pole startowe do pierwszego wyścigu, jednak w Q2, które determinowało pozycję do niedzielnej rywalizacji, Porsche Piotrka uległo awarii w efekcie czego udało mu się wywalczyć zaledwie 20. czas.
Jeszcze jednak w sobotę kierowca z Lublina doskonale wykorzystał pierwsze pole startowe i mimo arcytrudnych warunków pogodowych – pojawiającego się niespodziewanie deszczu oraz przesychającego toru – udało mu się wygrać piąty z rzędu wyścig Porsche Platinum GT3 CCCE. Piotrek był zdecydowanie najszybszy i na mecie wyprzedził kolejnego zawodnika polskiego pucharu o ponad 17 sekund!
Piotr Parys: – Warunki były bardzo ciężkie, raz padało, raz przesychało, a dodatkowo niektóre partie toru były suche. Ścigaliśmy się z zawodnikami z pucharu Beneluksu, jednak udało się utrzymać pozycję z kwalifikacji i odnieść kolejne zwycięstwo. Niestety jutro czeka nas znacznie trudniejsze zadanie, gdyż startuję dopiero z 20. pola, jednak nie poddaję się i liczę na ciekawy wyścig. Trzymajcie kciuki.
