Paul di Resta świetnie wykorzystał strategię późniejszego pit stopu i dzięki pojawieniu się na torze samochodu bezpieczeństwa zwyciężył w sobotnim wyścigu DTM na torze Hungaroring.
Początkowo wydawało się, że Audi będzie kontynuowało swoją dominację z kwalifikacji, jako że startujący z pole position Rene Rast obronił swoje prowadzenie przed Mattiasem Ekstromem i Jamie Greenem.
Prowadzenie Audi zaczynało się rozpływać gdy Paul di Resta oraz kierowcy BMW – Bruno Spengler i Timo Glock zjechali do boksów w przeciągu pierwszych sześciu okrążeń.
Tuż po ich zmianie opon Maxime Martin zatrzymał się na torze po uszkodzeniu przodu swojego samochodu, a wyjazd samochodu bezpieczeństwa oznaczał zamknięcie alei serwisowej.
To pozwoliło di Reście, Spenglerowi i Glockowi nadrobić czas stracony podczas pit stopów, a reszta stawki musiała zjechać do swoich mechaników już podczas trwania wyścigu.
Prowadząca trójka jechała bardzo blisko siebie, a Paul di Resta zatrzymał ścigających go Glocka i Spenglera, sięgając po zwycięstwo.
Tuż za podium finiszował Mike Rockenfeller, rozpoczynając serię kierowców Audi, którzy zapełnili wszystkie miejsca od 4 do 7. Czołową dziesiątkę zamknęli Gary Paffett, Marco Wittmann oraz Edoardo Mortara.
Lider klasyfikacji generalnej sezonu, Lucas Auer, tym razem musiał zadowolić się 13. pozycją.
