Niezwykłą scenę nagrały kamery miejskiego monitoringu w rosyjskim Rostowie nad Donem. Pijany blacharz roztrzaskał Ładę Samarę w centrum miasta nad Morzem Azowskim po czym w ekspresowym tempie wyklepał karoserię. Ten niezwykły film już podbija internet!
Taki blacharz tylko w Rosji
Do zdarzenia doszło na ulicy Stanisławskiego. W pewnym momencie na nagraniu widać jak na prostej drodze z kursu zbacza Łada Samara i zawadza o zaparkowanego Mercedesa. Ostatecznie pojazd rozbija się na słupie. Radziecka konstrukcja nadawała się jednak do dalszej jazdy, choć mocno ucierpiała na tym blacharka.
Wtedy zza kierownicy wyskoczył pijany blacharz bez koszulki i w klapkach (przypomnijmy jesteśmy w Rosji, a była to końcówka października). Wtedy sprawca wypadku własnymi rękoma zaczął uginać blachę, a następnie wskoczył na maskę i wyprostował dużo niedoskonałości. Choć błotnik jeszcze trochę odstawał, nawalony blacharz odjechał sobie dalej.
Coś giętka ta blacha
Jak widać, stare samochody dzięki swej prostocie potrafił znieść o wiele więcej niż współczesne auta. Z drugiej strony giętkość blachy w Ładzie Samarze jest trochę przerażająca z punktu widzenia bezpieczeństwa. Nagranie z monitoringu z pewnością pomogło w pociągnięciu kierowcy Łady do odpowiedzialności. Jednak można mieć obawy, że po tym incydencie Rosjanin wcale nie zmądrzał.