WRC Motorsport&Beyond

Tym manewrem Honda zdemolowała pół autostrady. To cud, że nikt nie zginął

Do jazdy niektórych kierowców na autostradach, można mieć sporo uwag i zastrzeżeń. Za nic mają sobie przepisy o ruchu drogowym i uważają, że wyprzedzanie pasem awaryjnym to dla nich chleb powszedni. O tym, że rzeczywistość jest trochę inna, przekonał się ten kierowca Hondy.

Do tego zdarzenia doszło na jednej z rosyjskich autostrad. Kierowca jadący Hondą Civic postanowił, że wyprzedzi innych kierowców pasem awaryjnym.

A co mogłoby pójść nie tak?

Mokra i śliska jezdnia, przerosła umiejętności kierowcy, który utracił kontrolę nad samochodem i „przeleciał” przez całą szerokość 3-pasmowej jezdni, uderzając w barierki.

Niekontrolowany poślizg spowodował, że Honda znalazła się tuż przed maską SUV-a, który wjechał w niego z dużą prędkością. W tym bardzo groźnym wypadku, uczestniczyły jeszcze dwa inne samochody. Na całe szczęście, nikt nie odniósł poważnych obrażeń.

Zakaz wyprzedzania pasem awaryjnym!

Przypominamy, że jazda pasem awaryjnym w Polsce, jest zabroniona, a karą za takie zachowanie może być mandat do 500 zł. W przypadku rażącego naruszenia bezpieczeństwa, możliwa jest nawet utrata prawa jazdy.