WRC Motorsport&Beyond

Mało czasu dla Szei

Rajd Valašská okazał się dla Jarosława Szei słodko-gorzkim doświadczeniem. Po bardzo dobrych pierwszych trzech oesach, na których Polak zaprezentował równą i szybką jazdę, jego rajd skończył się przedwcześnie na OS 4. Subaru prowadzone przez Jarka uległo bardzo poważnym uszkodzeniom, a zespół może nie zdążyć z naprawą przed Rajdem Szumawy. Drugi przejazd oesu Špičky okazał się pechowy dla barci Szejów. Po bardzo szybkiej hopie, Subaru prowadzone przez Jarka bardzo mocno zapikowało dziobem i zawieszenie nie dało rady stłumić mocnego odbicia. Podczas pierwszego przejazdu przez hopkę odjąłem nieco gazu i udało się przejechać ją bez najmniejszych problemów. Za drugim razem postanowiłem pojechać bez odjęcia i niestety straciliśmy przyczepność, wypadliśmy z trasy i to był dla nas koniec. – przyznał Jarek Szeja. Zabrakło doświadczenia i wyczucia, jednak takie są rajdy. Pomimo to, jestem zadowolony z naszego występu, ponieważ przed tym zdarzeniem jechaliśmy cały czas bezbłędnie, utrzymując bardzo dobre tempo i kręcąc niezłe czasy. Zespół również jest zadowolony, dlatego pracujemy teraz nad możliwością startu w Szumawie, gdzie możemy zdobyć bardzo solidne punkty. Jeśli uda się wszystko dograć na czas, to na pewno pojedziemy Subaru. Mamy nadzieję, że w przeciągu kilku dni wyjaśni się, czy wystartujemy w tym rajdzie. – zapowiada. Początek 50. Rajdu Szumawy zaplanowany jest na 24 kwietnia, będzie to jednocześnie pierwsza runda mistrzostw Czech. Zespół Jarka Szei twierdzi, że po tak dobrej jeździe w początkowych etapach Rajdu Valašská, Polak mógłby walczyć w Czechach o zwycięstwo w swojej klasie. Nasz start w Rajdzie Szumawy stoi pod znakiem zapytania – samochód wciąż jest w Czechach, a na jego odbudowę potrzeba więcej niż jednego tygodnia. Sprawa się trochę skomplikowała, jednak mój zespół dokłada wszelkich starań, aby umożliwić mi start w kolejnym rajdzie. przyznał Jarek. Do wypadku doszło przy bardzo dużej prędkości, więc samochód jest dość mocno uszkodzony. Nie wiemy na ten moment, w jakim stanie jest klatka bezpieczeństwa, ale całe nadwozie jest bardzo mocno poobijane, a silnik niestety nie nadaje się do remontu.