Lewis Hamilton sprostał oczekiwaniom swojego zespołu i kibiców wygrywając dzisiejsze Grand Prix Bahrajnu. Tym razem Ferrari okazało się poważnym zagrożeniem i na drugim miejscu znalazł się Kimi Raikkonen, który w samej końcówce wyprzedził Nico Rosberga.
W wyścigu nie brakowało również kilku innych niespodzianek i zwrotów akcji, które zadecydowały o pozycjach na mecie. Sebastian Vettel po dość rozczarowującej jeździe i kilku bardzo poważnych błędach dojechał do mety dopiero na piątym miejscu, a Fernando Alonso był bardzo bliski zdobycia punktów.
Tegoroczne Grand Prix Bahrajnu pokazało bardzo wyraźnie, że Ferrari jest w stanie nawiązać walkę z Mercedesem niezależnie od warunków atmosferycznych i toru, na którym odbywa się GP. F1 udaje się teraz na trzytygodniową przerwę, jednak zespoły z pewnością będą chciały przywieźć do Barcelony dużo modyfikacji. Następny wyścig Formuły 1 odbędzie się 10 maja.