Szef zespołu Citroen Racing Yves Matton przyznaje, że po pierwszych testach C3 WRC 2017 kierowcy francuskiego zespołu wysiadali zza kierownicy z uśmiechem wymalowanym od ucha do ucha.
Nowa maszyna WRC, bazująca na drogowym aucie C3, które nie doczekało się jeszcze swojej inauguracji na rynku, była prowadzona przez Krisa Meek’a, Craiga Breena i Stephane Lefebvre. Testy francuskiego teamu są częścią przygotowań przed powrotem na rajdowe odcinki specjalne w przyszłym roku.
Po testach przeprowadzonych w różnorodnych warunkach we Francji i Portugalii, Matton przyznał dla oficjalnej strony internetowej wrc.com, że pierwsze reakcje kierowców przerosły jego oczekiwania.
– Samochód jest tak dobry, że przy każdym kolejnym przejeździe każdy z nich miał na twarzy wymalowany szeroki uśmiech – skomentował. – Głównym czynnikiem jest to, że ma dużo więcej mocy. Oczywiście, konie mechaniczne bez kontroli nic nie dają. Wydaje się, że samochód prowadzi się bardzo dobrze.
– Moim zdaniem, jeśli rozwiniemy samochód we właściwym stopniu, te uśmiechy nie znikną tak szybko. Dla nich to będzie wielka zabawa.
Pomimo pozytywnych komentarzy, Matton nie buja w obłokach i pamięta o bardzo ciasnym terminarzu przed debiutem zaplanowanym na przyszłoroczny Rajd Monte Carlo.
– Nie mieliśmy większych problemów podczas dwóch sesji testowych składających się łącznie na osiem dni jazd. Robiliśmy kilometr po kilometrze, bez nieprzewidzianych przygód, co jest kluczowe – powiedział. – W przeszłości, gdy wprowadzaliśmy do mistrzostw nowy samochód, robiliśmy to nieco wcześniej. Dlatego mamy trochę presji. Gdybyśmy mieli teraz jakieś problemy, mogłoby być ciężko.
– Teraz wszystko działa bardzo dobrze, a po zakończonych testach wydaje się, że mamy dobre podstawy do dalszej pracy.
