Craig Breen w dzisiejszej popołudniowej części Rajdu Azorów popisał się wspaniałą jazdą i na sam koniec dnia wyrwał prowadzenie w klasyfikacji generalnej z rąk Kajetana Kajetanowicza.
Przed rozpoczęciem popołudniowej pętli Kajto miał przewagę 5 sekund nad drugim Craigiem Breenem jadącym Peugeotem 208 T16. Irlandczyk pojechał bardzo dobrze już na 8 oesie, odrabiając powoli straty do Kajetanowicza. – Zmieniliśmy nieco ustawienia samochodu i jest lepiej. Druga część odcinka była dość dobra, udało mi się idealnie wstrzelić w czucie auta. – przyznał po OS 8 Lagoa Meo 2 Craig Breen.
9 OS również padł łupem Irlandczyka, który odrobił kolejną sekundę do Kajto. Polak przyznał, że trasa rajdu jest niesamowicie wymagająca. – Udało się przejechać bez problemu, jednak było blisko uderzenia w duży kamień leżący na zewnętrznej stronie zakrętu. Walczymy na każdym zakręcie, ponieważ rajd jest bardzo szybki i wymagający – skomentował. Problemy na tym odcinku miał Costenaro Giacomo jadący Peugeotem 207 S2000, przez co Dominykas Butvilas i Kamil Heller musieli zatrzymać się na jednej z szybszych sekcji. Mimo to załodze Subaru Poland Rally Team udało się uzyskać 15. czas utrzymując 8. pozycję w klasyfikacji generalnej rajdu.
Kolejne dwa oesy także zwyciężył Craig Breen, ostatecznie wyprzedzając Kajetanowicza w klasyfikacji generalnej rajdu. Polska załoga nie zamierza jednak się poddawać i z pewnością jutro spróbuje odzyskać prowadzenie w rajdzie. – Popełniłem jeden błąd na wolnym zakręcie, jednak naszym planem jest ciśnięcie na maksa – skomentował Kajto. – Prowadzimy z Breenem ciekawą walkę i dobrze się bawimy. Ciśniemy tak mocno, że drugi czas na mecie i ukończenie dzisiejszego dnia smakuje jak zwycięstwo.